Opel Astra H 1.6 Twinport: falujące obroty, od czego zacząć

Opel Astra H 1.6 Twinport: falujące obroty, od czego zacząć

Falujące obroty na biegu jałowym w silniku 1.6 Twinport to jeden z najbardziej rozpoznawalnych objawów w Astrze H. Obroty pływają w zakresie mniej więcej od 600 do 1100, czasem z ryzykiem zgaśnięcia. W tym konkretnym silniku odpowiada za to najczęściej jedna z trzech rzeczy, a kolejność sprawdzania da się ustalić bez komputera diagnostycznego.

Test, który wskazuje kierunek

Uruchom silnik na zimno i obserwuj obroty przez pierwsze dwie minuty, a potem po rozgrzaniu.

Jeżeli na zimnym silniku obroty są równe, a falowanie zaczyna się dopiero po rozgrzaniu, podejrzewaj przepustnicę i zawór EGR, bo oba wchodzą do gry przy ciepłym silniku.

Jeżeli faluje od pierwszej sekundy, także na zimno, kierunek jest inny: szukaj nieszczelności w dolocie, bo ona działa niezależnie od temperatury.

Trzeci wariant, czyli równa praca na jałowym i falowanie tylko przy zdejmowaniu nogi z gazu, wskazuje na zabrudzoną przepustnicę i rozjechaną adaptację.

Zabrudzona przepustnica, najczęstsza przyczyna

Twinport ma przepustnicę sterowaną elektrycznie, bez linki. Sterownik utrzymuje bieg jałowy, mikroskopijnie zmieniając jej kąt otwarcia. Nagar odkładający się na krawędzi tarczy zmienia przekrój przy małych kątach, czyli dokładnie tam, gdzie pracuje jałowy. Sterownik próbuje korygować, przestrzeliwuje i obroty zaczynają pływać.

Czyszczenie jest tanie, ale ma haczyk. Po umyciu trzeba wykonać adaptację przepustnicy, bo sterownik nadal trzyma w pamięci nastawy dopasowane do zabrudzonej. Bez tego objaw potrafi się nasilić zamiast zniknąć, co bywa mylnie brane za pogłębienie usterki.

Nieszczelność dolotu

Powietrze wpadające za przepustnicą nie jest zmierzone przez przepływomierz, więc mieszanka robi się uboga, a sterownik walczy o utrzymanie obrotów. W Astrze H typowe miejsca to przewód odmy, uszczelka kolektora dolotowego oraz krótkie wężyki podciśnienia, które twardnieją i pękają na zgięciach.

Sprawdzenie domowym sposobem: przy pracującym silniku spryskaj podejrzane miejsca preparatem do czyszczenia rozruszników. Chwilowa zmiana obrotów wskazuje miejsce zassania. Rób to ostrożnie, z dala od gorących elementów i instalacji elektrycznej.

Osobno obejrzyj przewód odmy. W tym silniku potrafi się rozszczelnić na złączce przy pokrywie zaworów i jest to na tyle częste, że warto zacząć właśnie od niego.

Zawór EGR

Zablokowany w pozycji lekko otwartej wpuszcza spaliny na jałowym, gdzie nie powinno ich być. Objaw jest wtedy podobny do nieszczelności, ale występuje wyłącznie po rozgrzaniu i często idzie w parze z lekkim szarpaniem przy małym gazie.

Zanim wymienisz zawór, wyczyść go. W tej konstrukcji zablokowanie osadem jest częstsze niż uszkodzenie mechaniczne.

Czego nie ruszać na początku

Świece i cewka są zwykle wymieniane pierwsze, bo są tanie i łatwo dostępne, ale w tym objawie rzadko są winne. Zużyte świece dają nierówną pracę pod obciążeniem i wypadanie zapłonu, a nie regularne pływanie obrotów na jałowym.

Podobnie z przepływomierzem. Jego usterka objawia się przede wszystkim spadkiem mocy i zawyżonym spalaniem, a falowanie jałowego jest przy niej rzadsze.

Kolejność, którą warto zachować

Zacznij od oględzin przewodu odmy i wężyków podciśnienia, bo to nic nie kosztuje. Potem wyczyść przepustnicę i koniecznie wykonaj adaptację. Jeśli objaw zostaje, weź się za EGR. Dopiero na końcu, gdy nic z tego nie pomogło, ma sens szukanie w czujnikach.

Ta kolejność wynika z częstości występowania, a nie z ceny części, i w tym silniku zwykle kończy sprawę na drugim kroku.

Przewijanie do góry