Klimatyzacja, która chłodzi w trasie, a przestaje na światłach i w korku, prawie zawsze wskazuje na problem z chłodzeniem skraplacza, a nie z samym układem klimatyzacji. Podczas jazdy powietrze przepływa przez chłodnicę siłą pędu. Na postoju tę pracę musi wykonać wentylator i to on jest pierwszym podejrzanym.
Dlaczego postój jest trudniejszy niż jazda
Skraplacz oddaje ciepło do powietrza, żeby czynnik przeszedł ze stanu gazowego w ciekły. Bez przepływu powietrza ciśnienie w układzie rośnie, a gdy przekroczy próg bezpieczeństwa, czujnik ciśnienia wyłącza sprężarkę, żeby jej nie uszkodzić. Z nawiewów leci wtedy powietrze o temperaturze otoczenia.
Objawem, który to potwierdza, jest powrót chłodzenia po ruszeniu, zwykle w kilkanaście sekund. Jeśli po przyspieszeniu robi się chłodno, a po zatrzymaniu znów ciepło, mamy właśnie ten mechanizm.
Sprawdzenie, które robisz sam w dwie minuty
Uruchom silnik na postoju, włącz klimatyzację na maksimum i otwórz maskę. Wentylator przy chłodnicy powinien ruszyć w ciągu kilkudziesięciu sekund od włączenia klimatyzacji, jeszcze zanim silnik się rozgrzeje. Jeśli nie startuje wcale, znalazłeś przyczynę.
Jeśli startuje, sprawdź, czy kręci się energicznie, a nie leniwie. Zużyty silniczek potrafi obracać się na tyle wolno, że nie wytwarza wystarczającego przepływu, choć formalnie działa.
Przyczyny w kolejności od najtańszej
Zabrudzony skraplacz. To chłodnica klimatyzacji, umieszczona najbardziej z przodu, więc zbiera owady, liście i piasek. Zapchana od strony, której nie widać bez demontażu, przepuszcza tak mało powietrza, że na postoju wentylator nie daje rady. Czyszczenie jest tanie i często rozwiązuje sprawę w całości.
Niesprawny wentylator lub jego rezystor. Wentylatory mają zwykle dwa biegi, a niższy realizuje rezystor albo sterownik. Gdy padnie tylko element od pierwszego biegu, wentylator włącza się dopiero przy wysokiej temperaturze silnika, czyli za późno dla klimatyzacji.
Za mało czynnika w układzie. Ubytek to normalne zjawisko, kilka procent rocznie. Przy niedoborze układ chłodzi słabiej i szybciej wpada w wyłączenie ciśnieniowe, więc pierwsze przestaje sobie radzić właśnie na postoju. Objawem dodatkowym jest chłodzenie słabsze niż rok temu również w trasie.
Zużyty czujnik ciśnienia. Wyłącza sprężarkę przy wartościach niższych niż powinien. Rzadsze, ale daje dokładnie ten sam obraz.
Co odróżnia to od innych usterek
Jeśli klimatyzacja nie chłodzi w ogóle, ani w trasie, ani na postoju, to inny problem: najczęściej brak czynnika po nieszczelności albo niedziałające sprzęgło sprężarki. Objaw z tego artykułu dotyczy wyłącznie sytuacji, w której chłodzenie działa i znika zależnie od prędkości.
Jeśli z kolei chłodzi słabiej dopiero po godzinie jazdy i niezależnie od prędkości, sprawdź filtr kabinowy i parownik, bo tam objaw narasta z czasem, a nie z zatrzymaniem auta.
Dlaczego warto się tym zająć, a nie przeczekać lato
Praca przy podwyższonym ciśnieniu obciąża sprężarkę, a to najdroższy element układu. Wyłączenia ciśnieniowe są zabezpieczeniem, ale częste cykle włącz i wyłącz zużywają sprzęgło. Czyszczenie skraplacza kosztuje ułamek tego, co wymiana sprężarki, więc odkładanie diagnozy zwykle podnosi rachunek.

