Łańcuch rozrządu w silniku 1.4 MPI to konstrukcja, która teoretycznie miała wystarczyć na całe życie auta, a w praktyce w Hyundaiu i30 potrafi wymagać uwagi wcześniej. Kluczowe jest to, że łańcuch nie zrywa się bez ostrzeżenia. Rozciąga się stopniowo i daje sygnały, tylko trzeba wiedzieć, kiedy ich słuchać.
Kiedy słuchać, żeby cokolwiek usłyszeć
Objawy najlepiej słychać przez pierwsze dwie, trzy sekundy po przekręceniu kluczyka na zimnym silniku, najlepiej rano po nocy postoju. W tym momencie ciśnienie oleju jeszcze nie napełniło napinacza, więc łańcuch ma największy luz.
Charakterystyczny jest krótki metaliczny grzechot, jakby ktoś potrząsnął łańcuszkiem, cichnący po chwili. Jeśli po rozgrzaniu dźwięk znika całkowicie, to typowy obraz rozciągniętego łańcucha albo słabnącego napinacza.
Na rozgrzanym silniku, przy normalnej pracy, nie usłyszysz nic i to nie znaczy, że jest dobrze.
Objawy w kolejności narastania
Najpierw pojawia się właśnie ten grzechot przy zimnym starcie, początkowo raz na kilka dni, potem codziennie i coraz dłużej.
Później dochodzi nierówna praca na biegu jałowym po uruchomieniu, ustępująca po kilkudziesięciu sekundach. Wynika z tego, że przy luźnym łańcuchu wałek rozrządu chwilowo przesuwa się względem wału korbowego, a sterownik przez moment pracuje na złych danych z czujnika położenia.
Na kolejnym etapie zapala się kontrolka silnika, a w pamięci pojawiają się błędy korelacji położenia wału korbowego i wałka rozrządu. To jest moment, w którym zwlekanie robi się kosztowne.
W ostatniej fazie spada moc i wzrasta spalanie, bo faza rozrządu jest trwale przesunięta.
Co przyspiesza zużycie
Najmocniej szkodzi rzadka wymiana oleju i jazda na oleju o niewłaściwej lepkości. Napinacz łańcucha jest hydrauliczny i pracuje ciśnieniem z układu smarowania. Olej zestarzały albo zbyt rzadki nie utrzymuje napięcia, więc łańcuch pracuje z luzem i ściera prowadnice.
Drugi czynnik to jazda wyłącznie na krótkich odcinkach. Silnik nie osiąga temperatury pracy, w oleju gromadzi się woda i paliwo, a jego właściwości spadają szybciej, niż wynika z przebiegu.
Dlatego przy tym silniku interwał wymiany oleju liczony wyłącznie kilometrami bywa mylący. Przy jeździe miejskiej sensowniej jest patrzeć także na czas, nie tylko na przebieg.
Czy to na pewno łańcuch
Podobny dźwięk przy zimnym starcie potrafi dawać sprzęgiełko alternatora oraz napinacz paska osprzętu. Różnica jest w miejscu: łańcuch rozrządu słychać od strony skrzyni biegów, osprzęt od przeciwnej strony silnika.
Drugi trop odróżniający to reakcja na obroty. Grzechot łańcucha cichnie po wzroście ciśnienia oleju, czyli po chwili pracy. Hałas z osprzętu zwykle utrzymuje się i zmienia razem z obrotami.
Co zrobić, gdy usłyszysz
Odczytaj pamięć błędów, nawet jeśli kontrolka nie świeci. Błędy korelacji potrafią być zapisane jako sporadyczne, zanim zapalą lampkę, i to jest najlepszy dowód, że łańcuch przeskakuje.
Nie odkładaj sprawy na później niż najbliższy przegląd. Rozciągnięty łańcuch przy dalszej eksploatacji przeskakuje o ząb, a przy tej konstrukcji przesunięcie faz kończy się zwykle kontaktem zaworów z tłokami. Naprawa łańcuchowa jest wtedy kilkukrotnie tańsza od naprawy głowicy.
Przy wymianie warto zrobić komplet: łańcuch, napinacz i prowadnice. Wymiana samego łańcucha przy zużytych prowadnicach oznacza powrót objawu, bo to one wyznaczają jego tor pracy.

