DPF wypala się co 100 km: 5 przyczyn i kolejność diagnozy

DPF wypala się co 100 km: 5 przyczyn i kolejność diagnozy

Filtr cząstek stałych w normalnie pracującym samochodzie osobowym wypala się co 300 do 800 kilometrów. Jeśli Twoje auto robi to co sto, filtr nie jest zepsuty. Zepsute jest coś, co go zapycha szybciej, niż zdąży się wyczyścić, albo coś, co przerywa wypalanie w połowie.

Jak odróżnić prawdziwy problem od trybu jazdy

Najpierw wyklucz najprostszą przyczynę, bo odpowiada za większość takich zgłoszeń. Regeneracja wymaga temperatury spalin rzędu 600 stopni i utrzymania jej przez kilkanaście minut. Auto jeżdżące wyłącznie po mieście, na krótkich odcinkach, nie osiąga tych warunków. Zaczyna wypalanie, zostaje wyłączone przy zgaszeniu silnika, a przy następnym uruchomieniu startuje od nowa.

Objaw jest wtedy charakterystyczny: komputer melduje wypalanie coraz częściej, mimo że każde z nich zostaje przerwane w połowie. Filtr nie zapełnia się szybciej, tylko nigdy nie zostaje do końca opróżniony. Test jest darmowy. Wjedź na drogę szybkiego ruchu i utrzymuj obroty w okolicach 2500 przez dwadzieścia minut bez zatrzymywania. Jeśli po tym częstotliwość wraca do normy, filtr jest sprawny, a problem leżał w trasach.

Jeśli mimo przejechanej trasy wypalanie wraca po stu kilometrach, przechodzimy dalej.

Przyczyny w kolejności od najczęstszej

Wyciek oleju do komory spalania. Zużyte pierścienie albo przewężone przewody odmy powodują, że do spalin trafia olej. Popiół po nim osadza się w filtrze na stałe i nie da się go wypalić, bo nie jest sadzą. Filtr zapełnia się więc szybciej z każdym tygodniem. Sprawdzisz to poziomem oleju między wymianami: jeśli ubywa go bez widocznego wycieku pod autem, to jest ten trop.

Wtryskiwacz przelewający paliwo. Nieszczelny wtryskiwacz podaje więcej paliwa niż powinien, część nie zdąży się spalić i idzie do wydechu jako sadza. Filtr dostaje wielokrotnie większą dawkę niż przy zdrowym silniku. Objawem towarzyszącym bywa nierówna praca na zimnym silniku i ciemniejszy dym przy przyspieszaniu.

Zawór EGR zablokowany w pozycji otwartej. Kieruje spaliny z powrotem do dolotu w sytuacjach, w których nie powinien. Mieszanka staje się uboższa w tlen, spalanie mniej zupełne, sadzy więcej. Często idzie w parze z zauważalnym spadkiem mocy i zabrudzonym dolotem.

Uszkodzony czujnik różnicy ciśnień. To on informuje sterownik, jak bardzo filtr jest zapchany. Gdy podaje zawyżone wartości, komputer uruchamia regenerację, mimo że filtr jest czysty. Filtr jest wtedy w porządku, a wypalanie odbywa się bez powodu. Ta usterka jest tania w naprawie i warto ją wykluczyć wcześnie.

Nieszczelność układu wydechowego przed czujnikami. Fałszuje odczyty i zaburza sterowanie dawką. Rzadsza przyczyna, ale wchodzi w grę przy autach z przebiegiem powyżej dwustu tysięcy.

Czego nie robić

Nie dolewaj środków do paliwa reklamowanych jako czyszczące filtr, dopóki nie znasz przyczyny. Jeśli filtr zapycha popiół z oleju, żaden dodatek go nie usunie, bo popiół nie spala się w temperaturze regeneracji. Wydasz pieniądze i stracisz czas, w którym silnik dalej będzie się olejem podtruwał.

Nie zgadzaj się od razu na wycięcie filtra. Poza tym, że jest to niezgodne z przepisami i skutkuje negatywnym wynikiem badania technicznego, usuwa objaw zamiast przyczyny. Jeśli filtr zapychał się od przelewającego wtryskiwacza, po jego wycięciu ten wtryskiwacz nadal będzie przelewał, tylko przestaniesz o tym wiedzieć.

Kolejność diagnozy, którą warto podać w warsztacie

Zacznij od odczytu z komputera dwóch wartości: przebiegu od ostatniej udanej regeneracji oraz masy sadzy zgłaszanej przez sterownik. Jeżeli sadzy jest mało, a wypalanie i tak się uruchamia, podejrzanym numer jeden jest czujnik różnicy ciśnień.

Jeśli sadzy faktycznie przybywa szybko, sprawdź zużycie oleju i szczelność wtryskiwaczy, w tej kolejności, bo pierwsze kosztuje tylko pomiar poziomu, a drugie wymaga już testu przelewów. EGR zostawiam na koniec, bo jego zabrudzenie jest zwykle skutkiem, a nie przyczyną nadmiaru sadzy.

Przewijanie do góry